Przemyślenia o świecie IT

Czyli rozmowy o wszystkim i o niczym …

Ten temat (w porównaniu do reszty) nie ma specjalnej wartości edukującej, niemniej na blogach zazwyczaj pojawiają się nic nie znaczące teksty na tle filozofii, polityki czy planów na wakacje. Ten tekst też ma taką wartość merytoryczną – poczytać, może się zastanowić i żadnej szczególnej wiedzy nie wynieść :)

Napisałem ten tekst, bo nie udało mi się odpalić Windowsa ME na DosBox (i przekazania go wam) – mam nadzieję, że do soboty uda mi się go włączyć.

1) ARM vs x86 – kto zwycięży?

Procesor ARM

Dość ciekawe zagadnienie. Triumfujący x86 zostaje podgryzany przez ARM. Na razie nie było bezpośredniego kontaktu między nimi, ale ten już się pojawia. Intel – na komputerach i serwerach; wydajny, ale i drogi vs ARM – tani, mniej wydajny — popularny na tabletach czy smartfonach.

Oczywiście mamy wojny typu „ARM masakruje Intela” i „Intel masakruje ARM”, ale rzućmy okiem na to zagadnienie.

Co jest lepsze dla przeciętnego użytkownika?

Wszystko sprowadza się do tego mniej więcej, czy użytkownik może przejść z Windowsa na Linuksa. Na ARM w zasadzie poza Androidem jest Linux i nie ma Windowsa (nie licząc RT, ale o tym później), dlatego jeśli można przekonać użytkownika, by migrował z Windowsa na Linuksa – można go wtedy przekonać do architektury ARM, która coraz śmielej wkracza w rynek komputerów.

Zobacz również: Wideorecenzja: Toshiba Qosmio X770

Dla użytkowników architektura ARM ma jeszcze jedną zaletę – konkurencja. W zasadzie na rynku x86 panuje Intel i niestety – umiera AMD (ma dalej spory kawałek tortu, ale już nie ma emocjonujących walk na podwórku co jest lepsze – AMD czy Intel), na ARM konkurencja jest … spora – Qualcomm, Nvidia, AMD (planuje wejść), Samsung, VIA, Broadcom i parunastu innych. A jak jest dużo firm – to jest też duża konkurencja, czyli niższe ceny i większa wydajność.

Ten brak konkurencyjności jest solą w oku (nieświadomą przez wielu) użytkowników, bo nie ma po co się starać. Intel nie wyda architektury Broadwell (na razie) na komputery stacjonarne, bo nie ma odpowiedzi od AMD. Gdybyśmy żyli w czasach ARM – Intel miałby ciężko …

Co jest lepsze dla specjalisty?

Pod pojęciem specjalisty mam na myśli ludzi, którzy potrzebują specjalistycznych programów i dużej mocy, której – niestety, ciężko znaleźć pod Linuksem (i ARM'em). Co prawda Gimp się rozwija (jako-tako), przez co może za parę lat zastąpi Photoshopa, ale jeśli ktoś teraz chce próbować – może się nadziać. Niemniej można próbować serwery na ARM stawiać, ale …

ARM'y nie grzeszą wydajnością. Według opinii mają gdzieś 50% wydajności procesorów i3 na architekturze Sandy Bridge. Oczywiście jest to spora moc, ale trochę do Intela brakuje.

Co jest lepsze dla nerdów?

Informatycy stosują obie architektury – Intel do pracy, a ARM do zabawy. A to odpalić Windowsa na ARM (przez emulator), a to stworzyć małą konsolę,a to stworzyć laptopa (itd.). W zasadzie zabawę na np. Raspberry Pi ogranicza jego moc, pomysłowość posiadacza sprzętu – i zasoby portfela.

Moja wizja przyszłości procesorów

W mojej opinii Intel ma duże szanse na śmierć. Czy to dlatego, że ARM się tak rozwinie, że procesory x86 upadną? Nie – mam na myśli procesory z grafenu, które mają być taktowane zegarem 300GHz! Taka moc powinna umożliwić emulowanie x86 (dzisiejsze procesory) na tyle wydajnie, że Intel nie będzie miał czego szukać.

2) Windows na tablecie – niewypał roku 2013 / 2014

Stare logo Windowsa

Ale czemuż to niewypał? Podzielę tekst na dwie części:

Windows RT

WinRT czyli Windows dla procesorów ARM i zarazem dla tabletów. Najgorsze co mogło spotkać Microsoft … to wydanie jego.

Po pierwsze – totalny brak aplikacji. Microsoft liczył, że produkt się nakręci, ale się przeliczył – przede wszystkim wtedy, gdy głosy wkurzonych klientów zaczęły się pojawiać w ich sklepach. Dlaczego? A no dlatego, że:

1) Ludzie się spodziewali, że Windows RT to po prostu Windows 8 (dla architektury x86) – zła kampania reklamowa nie wyjaśniła ludziom dużych różnic, stąd wielki chaos.

2) Nie było aplikacji. Panowie z Redmond nie zainteresowali się przeniesieniem linuksowych aplikacji na Windowsa RT, co mogłoby im znacznie pomóc. Wyobraźmy sobie tysiące aplikacji z pingwina – przeniesionych na Windowsa RT — mamy dostęp do Thunderbirda, Firefoksa, 7-zipa, Dosboksa, PCSX (i wielu innych).

Później ktoś sobie testuje te aplikacje (oczywiście większość by oddała tablety z powodu punktu 1) i zostałoby grono (może 5–10%), które by spokojnie korzystało z Windows RT – po prostu nerdowie ;), oni by sobie uruchomili Windowsa (przez Bochs, Qemu czy DosBox), Linuksa, Androida, pokazaliby tym 90% osobom, że się mylą i tego Windowsa da się używać.

Niestety, teraz na XDA siedzą panowie i przenoszą aplikacje sami. Szkoda, bo potencjał tego systemu nie został wykorzystany.

Windows 8

Problemy Windowsa 8 są inne

1) Cena. Sprzęt Intela kosztuje swoje, Windows kosztuje swoje. Podczas, gdy za 700–1000zł można mieć bardzo dobry tablet z Androidem (i ARM), takiego tabletu nie znajdziemy z Windowsem. Oczywiście cena ma tu znaczenie spore, ale nie jest jedynym problemem.

2) Niedotykowiec? Może można tak nazwać tablet z Windowsem – cały problem na tym polega, że wszyscy potencjalni kupcy takiego sprzętu cieszą się, że odpalą Photoshopa, a Android taki zacofany i nie może – zapominając, że ze sprzętu muszą zrobić … netbooka. Niemniej (w mojej opinii) prościej jest kupić netbooka, niż cieszyć się tabletem – i dołączać kolejne urządzenia peryferyjne.

3) „Brak mocy”. Intel ma wydajne procesory, ARM też. Cały problem jest taki, że mobilny sprzęt Intela goni i7 na Haswellu (i niedługo mam nadzieję, Broadwellu) [ludzie oczekują uruchomienia na nich bardzo wymagających sprzętu programów, nie rozumiejąc, że nie po to służy tablet], a możliwości ARM jest przez owy sprzęt – przesuwana. [w zasadzie nowy tablet uruchomi wszystko co najnowsze].

Dziękuję za uwagę i proszę o podzielenie się swoimi przemyśleniami na te tematy
Do zobaczenia :)

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Okiem dewelopera: polscy specjaliści IT są rozwydrzeni i zachłanni? Bynajmniej! X.pose: Internet nas obnaża. Gdy jesteśmy online, ubranie staje się przezroczyste Wynalazek z Wojskowej Akademii Technicznej: laserem w pijanych kierowców! Vessyl – kawa czy herbata? Inteligentny kubek od razu odpowie na to pytanie Sync by 50 Wireless On-Ear – mocne uderzenie (w Beats) [test] Składasz lub modernizujesz komputer? Możesz łatwo zaoszczędzić 180 zł! Automaty hazardowe i ludzie. Człowiek wypowiada wojnę technologii Polski bloger zarobił 69 tys. zł na jednym wpisie. Tak, to jest możliwe! Skyteboard – sąsiedzie, co słychać? Drony na osiedlu! Polacy nie mają problemu z dostępem do Internetu. Ale liczba cyfrowych analfabetów i tak jest przerażająca PlayStation TV – konsola dla nielubiących grać na zewnątrz. Przenośna Vita zamknięta w pudełku Co dwa IPS-y, to nie jeden - Philips pokazuje monitor 2 w 1 Samsung Smart Bike – legenda kolarstwa łączy tradycję i nowe technologie Moto Stream – każdy głośnik może być bezprzewodowy Instagramowe linki na Twitterze. Was też to doprowadza do szału? Cmoar Personal Viewer pokazany w Los Angeles. Rozmawiamy z twórcą polskiego Oculus Rift! Cmoar Personal Viewer, czyli polski Oculus Rift. Co wiemy o tym sprzęcie? Polscy informatycy są rozwydrzeni i zarabiają za dużo. Zgadzacie się z tym? Edyn – ogrodnik nowej generacji. Nic nie zaszkodzi roślinom!